+ Odpowiedz w tym wątku
Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 16 do 30 z 47

Wątek: Zakładamy klub szachowy...

  1. No wlasnie...

    Cytat Zamieszczone przez Robas
    niech mi ktos wytlumaczy sens zakladania klubu szachowego dla niepelnosprawnych, poza wyciagnieciem jakiejs tam dotacji na takie cele...
    czy niepelnosprawny nie moze byc czlonkiem noramlnego klubu? korzysci jest wiele, np gdy lokal jest na pieterku, zdrowi pomoga wyciagnac wozek itp, juz nie mowiac o zaletach integracji.
    Zgadzam sie!

    W Europie tak i najczesciej jest: niepelnosprawni szachisc ( niewidomi i ci na wozkach) sa w normalnych klubach
    k.pytel.

  2. #17
    Cytat Zamieszczone przez Robas
    niech mi ktos wytlumaczy sens zakladania klubu szachowego dla niepelnosprawnych, poza wyciagnieciem jakiejs tam dotacji na takie cele...
    czy niepelnosprawny nie moze byc czlonkiem noramlnego klubu? korzysci jest wiele, np gdy lokal jest na pieterku, zdrowi pomoga wyciagnac wozek itp, juz nie mowiac o zaletach integracji.
    Chodzi glównie o integrację.W jej ramach można starać się o dotacje dla klubu na organizację imprez integracyjnych.
    Kluby w malych miastach jakoś muszą sobie radzić.Jak chcesz coś osiągnąć to potrzebne są pieniądze.najlepszym wyjściem jest prowadzenie dzilalalności gospodarczej.Jednak niewielu klubów z malych miast tak dziala.Dlatego zostają dotacje.A tu im więcej źródel tym lepiej bo większa kasa.Jednak to wymaga trochę wysilku m.in pisania wniosków i potem rozliczania.
    Pod względem księgowym wszystko musi być bez zarzutu.Poza tym do każdego zadania zleconego potrzebne jest oddzielne subkonto nie możesz mieszać środków w jednym garnku.
    Itd.Generalnie zabawa jest oplacalna ale jak nie masz jakiegoś dzialacza który się na tym zna to latwo jest narobić glupot.
    Nie będę szczególowo opisywal naszego przypadku ale w każdym razie trzeba bylo w trybie naglym zmienić poprzedni zarząd bo nie reagowal nawet na próby kontroli przez organ prowadzący-ignorowal wszelkie akcje Urzędu Miasta.
    Po przejęciu dokumentacji-niepelna i w większej części wadliwa nie bardzo bylo wiadomo jak sobie z tym fantem poradzić.
    Jako kuriozum -jeden z czlonków bylego zarządu na walnym zebraniu usilowal glosować za kilka osob jednocześnie !!! powolując się na ustne !! pelnomocnictwa.Oczywiście byl sprzeciw ale ten gość usilowal przeglosować to rozwiązanie i oczywiście podczas glosowania
    chcial mieć te 6 dodatkowych glosów.I to wszystko w obecności przedstawiciela UM ktory zostal specjalnie zaproszony na to Walne.
    Walne trzeba bylo w końcu unieważnic i zwolać nowe bo poprzedni zarząd nie raczyl zawiadomić czlonków o jego terminie i o tym że w ogóle będzie.
    Horror.
    I znow zlo i wystepek musialy ustapic przed atomowa sila atomowek

  3. #18
    nie bardzo nadazam... integracja jest wtedym gdy niepelnosprawni sa w jednym klubie ze sprawnymi, a nie graja w osobnym. jesli dotacje sa od tego uzaleznione, zeby niepelnosprawnych zgromadzic razem w klubie tylko dla nich, to w takim razie nie rozumiem o co byl ten krzyk w sprawie klas integracyjnych... zdecydujmy sie
    u nas w klubie grali (i to dobrze) slabowidzacy z Tynieckiej swego czasu, wiele razy gralem na turniejach (normalnych, nie jakis integracyjnych) z graczami na wozku i w czasie gry czy analizy zadnego znaczenia to nie ma, nie trzeba zadnych "imicjatyw integracyjnych" i pieniedzy panstwowych.
    zreszta, jak juz dotowac, to moze prosciej by bylo dotowac konkretnego niepelnosprawnego, a nie klub niepeplnosprawnych szachistow, bo to chore.

  4. #19
    Cytat Zamieszczone przez Robas
    nie bardzo nadazam... integracja jest wtedym gdy niepelnosprawni sa w jednym klubie ze sprawnymi, a nie graja w osobnym. jesli dotacje sa od tego uzaleznione, zeby niepelnosprawnych zgromadzic razem w klubie tylko dla nich, to w takim razie nie rozumiem o co byl ten krzyk w sprawie klas integracyjnych... zdecydujmy sie
    u nas w klubie grali (i to dobrze) slabowidzacy z Tynieckiej swego czasu, wiele razy gralem na turniejach (normalnych, nie jakis integracyjnych) z graczami na wozku i w czasie gry czy analizy zadnego znaczenia to nie ma, nie trzeba zadnych "imicjatyw integracyjnych" i pieniedzy panstwowych.
    zreszta, jak juz dotowac, to moze prosciej by bylo dotowac konkretnego niepelnosprawnego, a nie klub niepeplnosprawnych szachistow, bo to chore.
    Pewnie że to chore.Zgadzam sie z Tobą.Co do dotacji to nie możesz jej dostać z PFRON jak nie masz w klubie osób niepelnosprawnych i nie masz klubu jako klubu integracyjnego.Integracyjny to znaczy ze wszyscy są razem w jednym klubie i w taki wlaśnie sposób się niepelnosprawni z pelnosprawnymi integrują.
    Ale nie pytaj jaki to ma wszystko sens bo dla mnie nie ma żadnego.
    Po prostu dostosować się musialem do warunków.
    Te wszystkie kretyńskie przepisy istnieją po to żeby uzasadnić finansowanie z naszych pieniędzy armii nikomu nie potrzebnych urzędników.
    najlepsze rozwiązanie to jest to które propaguje na tym forum Krzysztof Pytel:
    minimum państwa w życiu ludzi.
    I znow zlo i wystepek musialy ustapic przed atomowa sila atomowek

  5. #20
    100% racji. Laissez faire!!

  6. W przypadku gdy mamy klub integracyjny i zrzeszamy niepełnosprawnych, którzy z kolei są zrzeszeni w innym klubie typowym dla niepełnosprawnych, należy uważać, aby przypadkiem nie było kolizji w przypadku wykorzystania dotacji na ten sam cel i te same osoby, ale przechodzących przez dwa różne kluby.
    Tak w ogóle, to ponoć trwają prace, nad jednym centralnym systemem, w którym kartotekę będzie posiadała każda organizacja pozarządowa. Chodzi m.in. o to, żeby wyeliminować patologię, która ponoć teraz ma miejsce - rozliczanie tych samych faktur, dla różnych dotacji pochodzących z różnych źródeł.

  7. #22
    Takie machlojki tylko obciążają ideę państwa urzędników.
    Ale najgorsze jest to że caly system i jego podstawowe idee-są blędne.
    Kosmetyka może pozwoli uniknąć grubszych szwindli ale nie zmieni faktu że że integracja za publiczne pieniądze zielonych z niebieskimi i żóltych z różowymi to choroba.
    I znow zlo i wystepek musialy ustapic przed atomowa sila atomowek

  8. Zastanawiam się czy takie rozwiązanie miałoby szanse zaistnienia w naszym kraju.

    Dlaczego nie można założyć klubu jednoosobowo przez osobę fizyczną ?

    np. Jedn rodzic zakłada drużynę dla swoich dzieci, dobiera do niej kilku ich kolegów i już mogą brać udział w rozgrywkach.

    Podobne pytanie !! Dlaczego zawodnik nie może wejść w strkuktury PZSzach samodzielnie - bez klubu. Tak aby otrzymać legitymację, walczyć o kategorie i oczywiścioe opłacać licencję.

  9. #24
    Cytat Zamieszczone przez ktulu102
    Zastanawiam się czy takie rozwiązanie miałoby szanse zaistnienia w naszym kraju.

    Dlaczego nie można założyć klubu jednoosobowo przez osobę fizyczną ?

    np. Jedn rodzic zakłada drużynę dla swoich dzieci, dobiera do niej kilku ich kolegów i już mogą brać udział w rozgrywkach.

    Podobne pytanie !! Dlaczego zawodnik nie może wejść w strkuktury PZSzach samodzielnie - bez klubu. Tak aby otrzymać legitymację, walczyć o kategorie i oczywiścioe opłacać licencję.
    A tego to nie wiem.Dla mnie 90 % przepisów w Polsce nadaje się tylko do kosza.
    A to wynika za Statutu PZSzach.Osoby fizyczne mogą być czlonkami ale tylko honorowymi.
    Nie wiem czy ograniczenia co do rodzaju czlonków wynikające ze statutu są regulowane jakimis przepisami wyższego rzędu czy nie.
    I znow zlo i wystepek musialy ustapic przed atomowa sila atomowek

  10. Cytat Zamieszczone przez Skoobi
    Nie wiem czy ograniczenia co do rodzaju czlonków wynikające ze statutu są regulowane jakimis przepisami wyższego rzędu czy nie.
    Właśnie to jest pytanie zasadnicze.

    Jeśli nic nie stałoby na drodze to niech nasz [wspaniały?] PZSzach wychodzi z szachami do ludzi !!

  11. #26
    Dołączył
    Apr 2005
    Posty
    1,257
    Cytat Zamieszczone przez ktulu102
    Zastanawiam się czy takie rozwiązanie miałoby szanse zaistnienia w naszym kraju.

    Dlaczego nie można założyć klubu jednoosobowo przez osobę fizyczną ?

    np. Jedn rodzic zakłada drużynę dla swoich dzieci, dobiera do niej kilku ich kolegów i już mogą brać udział w rozgrywkach.

    Podobne pytanie !! Dlaczego zawodnik nie może wejść w strkuktury PZSzach samodzielnie - bez klubu. Tak aby otrzymać legitymację, walczyć o kategorie i oczywiścioe opłacać licencję.
    § 10

    1. Członkami zwyczajnymi PZSzach są, pod warunkiem posiadania licencji PZSzach:

    * (a) Wojewódzkie Związki Szachowe, działające na podstawie statutów zarejestrowanych przez właściwe organy władzy państwowej i uwzględniające zasady statutowe PZSzach i jego zwierzchnictwo merytoryczne,
    * (b) polskie kluby sportowe i stowarzyszenia mające osobowość prawną, działające w dyscyplinie szachy, będące członkami WZSzach, przestrzegające zasady statutowe PZSzach i jego zwierzchnictwo merytoryczne,
    * (c) osoby fizyczne z polskim obywatelstwem, działające w dyscyplinie sportowej szachy, zrzeszone w klubach i stowarzyszeniach zajmujących się sportem i kulturą szachową oraz zrzeszone bezpośrednio w wojewódzkich związkach szachowych.

  12. Cytat Zamieszczone przez ktulu102
    Dlaczego nie można założyć klubu jednoosobowo przez osobę fizyczną ?

    np. Jedn rodzic zakłada drużynę dla swoich dzieci, dobiera do niej kilku ich kolegów i już mogą brać udział w rozgrywkach.
    Parę lat temu była o tym dyskusja (zdaje się, że jej inicjatorem był Robert Korzeniowski) i ówczesne władze wypowiadały się przychylnie do tego pomysłu. Czy i co z tego wyszło lub nie wyszło, to ja już nie wiem. Pamięta ktoś szczegóły?

  13. Cytat Zamieszczone przez PS
    § 10

    1. Członkami zwyczajnymi PZSzach są, pod warunkiem posiadania licencji PZSzach:


    * (c) osoby fizyczne z polskim obywatelstwem, działające w dyscyplinie sportowej szachy, zrzeszone w klubach i stowarzyszeniach zajmujących się sportem i kulturą szachową oraz zrzeszone bezpośrednio w wojewódzkich związkach szachowych.
    Czy to znaczy, ze osoba "A" nie należąca do żadnego klubu, nie posiadająca licencji aby zostać członkiem PZSzach [i walczyć o kategorie i ranking PZSzach] może zwrócić się bezpośrednio do PZSzach o nadanie jej członkostwa :?:

    :hmm mam nieodparte wrażenie, że nie :\

    Parę lat temu była o tym dyskusja (zdaje się, że jej inicjatorem był Robert Korzeniowski) i ówczesne władze wypowiadały się przychylnie do tego pomysłu. Czy i co z tego wyszło lub nie wyszło, to ja już nie wiem. Pamięta ktoś szczegóły?
    Czyli jak zwykle Panowie pogadali, przytaknęli sobie nawzajem i rozeszli się :oko:
    Mam wrażenie, że tego typu zmiana mogłaby mieć znamiona rewolucyjnej !! [przecież wszelkie statuty i przepisy mają nam ułatwiać życie oraz są po to żeby je zmieniać ]

  14. #29
    Cytat Zamieszczone przez ktulu102
    Cytat Zamieszczone przez PS
    § 10

    1. Członkami zwyczajnymi PZSzach są, pod warunkiem posiadania licencji PZSzach:


    * (c) osoby fizyczne z polskim obywatelstwem, działające w dyscyplinie sportowej szachy, zrzeszone w klubach i stowarzyszeniach zajmujących się sportem i kulturą szachową oraz zrzeszone bezpośrednio w wojewódzkich związkach szachowych.
    Czy to znaczy, ze osoba "A" nie należąca do żadnego klubu, nie posiadająca licencji aby zostać członkiem PZSzach [i walczyć o kategorie i ranking PZSzach] może zwrócić się bezpośrednio do PZSzach o nadanie jej członkostwa :?:

    :hmm mam nieodparte wrażenie, że nie :\
    Bezpośrednio do PZSzach, to NIE. Ale można poprzez Woj.Zw.Szach. (pod warunkiem, że jego paragrafy na to pozwalają).

    Cytat Zamieszczone przez ktulu102
    Dlaczego nie można założyć klubu jednoosobowo przez osobę fizyczną ?

    np. Jedn rodzic zakłada drużynę dla swoich dzieci, dobiera do niej kilku ich kolegów i już mogą brać udział w rozgrywkach.
    Idea słuszna! Panowie i Panie, molestujmy naszych (i waszych) posłów.

  15. #30
    Dołączył
    Apr 2005
    Posty
    1,257
    Cytat Zamieszczone przez ktulu102
    Cytat Zamieszczone przez PS
    § 10

    1. Członkami zwyczajnymi PZSzach są, pod warunkiem posiadania licencji PZSzach:


    * (c) osoby fizyczne z polskim obywatelstwem, działające w dyscyplinie sportowej szachy, zrzeszone w klubach i stowarzyszeniach zajmujących się sportem i kulturą szachową oraz zrzeszone bezpośrednio w wojewódzkich związkach szachowych.
    Czy to znaczy, ze osoba "A" nie należąca do żadnego klubu, nie posiadająca licencji aby zostać członkiem PZSzach [i walczyć o kategorie i ranking PZSzach] może zwrócić się bezpośrednio do PZSzach o nadanie jej członkostwa :?:

    :hmm mam nieodparte wrażenie, że nie :\

    Parę lat temu była o tym dyskusja (zdaje się, że jej inicjatorem był Robert Korzeniowski) i ówczesne władze wypowiadały się przychylnie do tego pomysłu. Czy i co z tego wyszło lub nie wyszło, to ja już nie wiem. Pamięta ktoś szczegóły?
    Czyli jak zwykle Panowie pogadali, przytaknęli sobie nawzajem i rozeszli się :oko:
    Mam wrażenie, że tego typu zmiana mogłaby mieć znamiona rewolucyjnej !! [przecież wszelkie statuty i przepisy mają nam ułatwiać życie oraz są po to żeby je zmieniać ]
    To jeszcze jedna ciekawostka.

    USTAWA
    z dnia 18 stycznia 1996 r.
    o kulturze fizycznej.
    (tekst jednolity)


    Art. 6. 1. Podstawową jednostką organizacyjną realizującą cele i zadania w zakresie kultury fizycznej jest klub sportowy.
    2. (11) Klub sportowy może działać jako osoba prawna utworzona na podstawie odrębnych przepisów albo jako osoba fizyczna będąca przedsiębiorcą w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. Nr 173, poz. 1807, z późn. zm.).

+ Odpowiedz w tym wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów

Dependable company international car shipping from USA