+ Odpowiedz w tym wątku
Strona 2 z 10 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 16 do 30 z 138

Wątek: Dura lex, sed lex

  1. I obawiam sie ze to jest taki sam dowod w sadzie jak to ze na forum jako Jurek wypowiadal sie Jerzy Owczarzak a nie Jas Kowalski. Obydwie strony sporu maja do dyspozycji tylko pliki z komputera...
    Nie, taki sam. Przykro mi. Oczywiście to mogłaby być linia obrony Jurka : nie ja pomawiałem tylko ktoś korzystał z mojego konta bez mej wiedzy. Ale na litość boską : przecież sam fakt domniemnego pomówienia miał miejsce. Trzeba tylko przyjąc kwalifikację i udowodnić w tym wypadku tylko personalną winę konkretnej osoby. A to przecież coś INNEGO ! W tamtym wypadku trzaba znaleźć dowody, że przestępstwo w ogóle miało miejsce. I jest to kategoria spraw dużo trudniejszych procesowo do udowodnienia. Plotka, z pliku WORD nie jest tym samym dowodem ( w ogóle nie jest nawet poszlaką) co treści umieszczone na publicznym forum netowym- które de facto jeśli nie zostanie udowodnione inaczej , w takiej postaci są pomówieniem. Kwestia udowodnienia indywidualnej odpowiedzialności to coś innego jak kwestia udowodnienia, że przestęsptwo zostało dokonane :] I żeby już nie dramatyzować tak z prawem karnym i słowem przestępstwo nie zapominajmy o odpowiedzialności cywilnej
    W przypadku piłkarskich sędziów po prostu dokonano czegoś na kształt zakupu kontrolowanego ( w tym przypadku wręczenia łapówki konkretnie ) i to był ten najważniejszy, kluczowy dowód. Z takim plikiem w worda ktoś by się rozprawil w dwie proste czynności procesowe. A wtedy co ? Obok pomówienia fałszywe oskarżenie ... ( też przestępstwo).
    bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
    w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy

    Zbigniew Herbert

  2. #17
    Cytat Zamieszczone przez Michael Collins
    treści umieszczone na publicznym forum netowym- które de facto jeśli nie zostanie udowodnione inaczej , w takiej postaci są pomówieniem. Kwestia udowodnienia indywidualnej odpowiedzialności to coś innego jak kwestia udowodnienia, że przestęsptwo zostało dokonane :]
    Nie wiem na ktorym roku prawa jestes i czy juz miales prawo prasowe... Ja pisalem prace magisterska u najwiekszego w Polsce specjalisty z tego zakresu- prof. zw. dr hab. Jacka Sobczaka (sedzia sadu najwyzszego). Pomowieniem mozna nazwac tylko cos co nie jest prawda A w tym przypadku sprawa jest dosyc oczywista- mamy zeznanie kreatora, jurka i moje kontra zeznania czlonkow domniemanej spoldzielni.

    Cytat Zamieszczone przez Michael Collins
    W przypadku piłkarskich sędziów po prostu dokonano czegoś na kształt zakupu kontrolowanego ( w tym przypadku wręczenia łapówki konkretnie ) i to był ten najważniejszy, kluczowy dowód.
    I to jest bardzo dobry pomysl Mysle ze jesli sprawa trafi do prokuratury to nie bedzie trudno sklonic ktoregos z podejrzanych do przyjecia lapowki na jakims innym turnieju No chyba ze po tych slowach sie wystrasza i nie beda juz tacy lapczywi na kase :$ ale nawet jesli- to najwazniejszy cel bedzie osiagniety bo na nastepnych turniejach spoldzielnia sie nie pojawi.
    A zakupu kontrolowanego dokonano tylko raz- pozniejsze aresztowania to wynik zeznan "skruszonych" lapowkarzy ktorzy chetnie wsypywali kolegow za lagodny wymiar kary. Myslicie ze ci chlopacy beda bardziej milczacy?


    Cytat Zamieszczone przez Michael Collins
    Obok pomówienia fałszywe oskarżenie ... ( też przestępstwo).
    :shock: :shock: :shock:

    Jak na to wpadles??? Pierwszy raz slysze aby doniesienie do prokuratury o podejrzeniu popelnienia przestepstwa bylo przestepstwem. W takim razie jestem wielokrotnym przestepca bo czesto skladalem tego typu doniesienia do prokuratury. :szok:

  3. Cytat Zamieszczone przez Pawel
    Cytat Zamieszczone przez Michael Collins
    treści umieszczone na publicznym forum netowym- które de facto jeśli nie zostanie udowodnione inaczej , w takiej postaci są pomówieniem. Kwestia udowodnienia indywidualnej odpowiedzialności to coś innego jak kwestia udowodnienia, że przestępstwo zostało dokonane :]
    Nie wiem na ktorym roku prawa jestes i czy juz miales prawo prasowe... Ja pisalem prace magisterska u najwiekszego w Polsce specjalisty z tego zakresu- prof. zw. dr hab. Jacka Sobczaka (sedzia sadu najwyzszego).
    A co to ma do rzeczy ? Prawo prasowe ? To zupełnie coś innego jak prawo karne materialne i procesowe! Zupełnie !


    A tak poza tym pod rozwagę :
    art. 13.
    1. Nie wolno wypowiadać w prasie opinii co do rozstrzygnięcia w postępowaniu sądowym przed wydaniem orzeczenia w I instancji.

    Tak ta ustawa to prawo prasowe Taka bardzo niedoskonała analogia, naprawdę bardzo niedoskonała

    Pomówieniem mozna nazwac tylko cos co nie jest prawda
    Zniesławienie polega na pomawianiu o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. np. pomawianie kogoś, że brał lapówkę . - to cytat z książki "Prawo karne" Lecha Gardockiego.

    Kodeks karny:
    Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.

    § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

    § 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.

    § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.
    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.


    W myśl prawa procesowego :tylko fakty udowodnione mogą być uznane za prawdziwe...
    A w tym przypadku sprawa jest dosyc oczywista- mamy zeznanie kreatora, jurka i moje kontra zeznania czlonkow domniemanej spoldzielni.
    NIC NIE MACIE ! Nie wiesz co to jest zeznanie. Zeznaje się przed organem procesowym do protokołu. Wy macie tylko relację z drugiej ręki :] Powszechnie zwaną plotką, spekulacją, domysłem jak wolisz :] Z punktu widzenia prawnego osobliwie procesowego nic nie macie :]
    Sprawa jest tak oczywista, że z tym co macie każdy średnio zorientowany w temacie powie wam, że sprawa nie jest oczywista i de facto nic nie macie )) Oczywiśce możęcie z tym co macie próbować. Ale to implikacje tego mogą was zaskoczyć.
    Cytat Zamieszczone przez Michael Collins
    W przypadku piłkarskich sędziów po prostu dokonano czegoś na kształt zakupu kontrolowanego ( w tym przypadku wręczenia łapówki konkretnie ) i to był ten najważniejszy, kluczowy dowód.
    I to jest bardzo dobry pomysl Mysle ze jesli sprawa trafi do prokuratury to nie bedzie trudno sklonic ktoregos z podejrzanych do przyjecia lapowki na jakims innym turnieju No chyba ze po tych slowach sie wystrasza i nie beda juz tacy lapczywi na kase :$ ale nawet jesli- to najwazniejszy cel bedzie osiagniety bo na nastepnych turniejach spoldzielnia sie nie pojawi.
    W tych słowach wybacz ale celowo przekreślasz jakiekolwiek szanse ewentualnej takiej akcji na powodzenie w przyszłości ?


    Cytat Zamieszczone przez Michael Collins
    Obok pomówienia fałszywe oskarżenie ... ( też przestępstwo).
    :shock: :shock: :shock:

    Jak na to wpadles??? Pierwszy raz slysze aby doniesienie do prokuratury o podejrzeniu popelnienia przestepstwa bylo przestepstwem. W takim razie jestem wielokrotnym przestepca bo czesto skladalem tego typu doniesienia do prokuratury. :szok:
    Albo nie umiesz czytać ze zrozumieniem, albo udajesz , że nie umiesz czytać ze zrozumieniem :]
    Artykuł 234 kodeksu karnego :
    Kto, przed organem powołanym do ścigania lub orzekania w sprawach o przestępstwo, wykroczenie lub przewinienie dyscyplinarne, fałszywie oskarża inną osobę o popełnienie przestępstwa, wykroczenia lub przewinienia dyscyplinarnego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
    Jeśli ktoś umiałby udowodnić umyślność...
    Nie piszę tego, żeby z kimkolwiek walczyć tutaj tak nawiasem mówiąc...
    bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
    w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy

    Zbigniew Herbert

  4. #19
    Cytat Zamieszczone przez Michael Collins
    art. 13.
    1. Nie wolno wypowiadać w prasie opinii co do rozstrzygnięcia w postępowaniu sądowym przed wydaniem orzeczenia w I instancji.
    Tak ta ustawa to prawo prasowe Taka bardzo niedoskonała analogia, naprawdę bardzo niedoskonała
    Tresci umieszczone w internecie traktowane sa zgodnie z prawem prasowym. Jesli chcesz to wytlumacze ci pewne rzeczy na privie bo wolalbym nie ujawniac jeszcze pewnych faktow publicznie.

    Cytat Zamieszczone przez Michael Collins
    Kodeks karny:
    Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
    Nadal twierdze ze nie popelnia przestepstwa ten kto stwierdza prawde. Bardzo wybiorczo traktujesz kodeks skoro nie widzisz ze juz w nastepnym artykule masz napisane:
    Art. 213. § 1. Nie ma przestepstwa okreslonego w art. 212. § 1. jezeli zarzut uczyniony publicznie jest prawdziwy.

    Cytat Zamieszczone przez Michael Collins
    NIC NIE MACIE ! Nie wiesz co to jest zeznanie. Zeznaje się przed organem procesowym do protokołu. Wy macie tylko relację z drugiej ręki :] Powszechnie zwaną plotką, spekulacją, domysłem jak wolisz :] Z punktu widzenia prawnego osobliwie procesowego nic nie macie :]
    Sprawa jest tak oczywista, że z tym co macie każdy średnio zorientowany w temacie powie wam, że sprawa nie jest oczywista i de facto nic nie macie )) Oczywiśce możęcie z tym co macie próbować. Ale to implikacje tego mogą was zaskoczyć.
    Nie obraz sie ale mam wrazenie ze bywam w sadach duzo czesciej niz ty I jeszcze nigdy nie przegralem zadnej sprawy o znieslawienie, a probowali mocniejsi prawnicy niz ty. Twoje argumenty bawia mnie prawie tak jak te ktore wysunal pewien prawnik duzej amerykanskiej firmy zadajac od gazety w ktorej bylem redaktorem naczelnym 1 miliona dolarow odszkodowania za znieslawienie szefa tej firmy :$ Oczywiscie wysmialem go i kazalem spadac na drzewo co chyba zreszta uczynil bo nigdy wiecej o nim nie slyszalem. Do sadu nie poszedl bo w pare minut udowodnilem mu ze jego atuty sa do d..y

    A na marginesie- jezeli nadal uwazasz ze rozmowa gg nie jest zadnym dowodem to moge ci podac moj numer gg a ty skieruj pod moim adresem kilka grozb karalnych. Zglosze to w prokuraturze i zobaczymy czy bedziesz w stanie sie obronic. W Polsce jest juz przynajmniej jeden casus osoby skazanej za grozby kierowane wlasnie za posrednictwem gadu gadu. :ucz

    wiem ze nie jestes strona w tej sprawie i nie mam zamiaru sie dluzej z toba spierac, bo znowu musialbym powiedziec wiecej niz powinny wiedziec czarne charaktery tej historii. W kazdym razie moge cie zapewnic ze ja i moj brat spimy spokojnie i bez obaw czekamy na dalszy rozwoj wydarzen. :+:

    niezbadane sa wyroki boskie i sadow rejonowych

  5. Wiesz Pawle jaka jest jednak różnica miedzy M.C., a tobą? On podaje konkretne paragrafy i przepisy, a ty opowiadasz bajki. Być może prawdziwe, ale moc przekonywania mają dużo mniejszą :)
    Arguing in the Internet is like running in the Special Olympics. Even if you win, you're still retarded.

  6. #21
    Naprawde nie chce mi sie otwierac kodeksow zeby cytowac paragrafy- nie mam pamieci do liczb wiec odszukanie wlasciwego paragrafu zajmuje mi troche wiecej czasu niz jemu. Jesli sprawa otrze sie o sad to mozesz byc pewny Stasiu ze bede sypal paragrafami jak z rekawa. A poki co mam tysiac ciekawszych rzeczy do roboty niz popisywanie sie znajomoscia paragrafow przed szachistami.

  7. Jak nie masz czasu na otwieranie przepisów i sypanie paragrafami, to po co w ogóle wpisujesz się w tym temacie? Wytłumacz proszę. Chcesz nas przekonać, ale nie masz czasu podawać argumentów? :O
    O tempora, o mores :)
    Arguing in the Internet is like running in the Special Olympics. Even if you win, you're still retarded.

  8. #23

    Re: Przestancie!

    Cytat Zamieszczone przez krzysztof pytel
    Przestancie!
    Prokurator, adwokat, sad...
    Srodowisko oceni i wystawi (wystawilo?) ocene i to bedzie trwalsze niz "odsiadka"!
    Racja panie Krzysztofie - ale ja już nerwy pozjadałem czytając to wszystko. Ale trzeba wiedzieć teraz jaka jest prawda.
    Panowie - wymieniacie się paragrafami, ale przecież - zacytuje Cycerona podobnie jak Hedi "silent leges inter arma" . My, lud szachowy potrafimy wybaczyć winnym - tylko musi znalezc się winny. Poszukajmy go

    Pozdrawiam
    Obelgi – to argumenty tych, którzy nie mają argumentów. Jean Jacques Rousseau

  9. Pogubiłem sie w tym wszystkim. Czy to jest jeszcze dyskusja o spółdzielniach, czy o prawie? Piszecie tutaj o sądach, a ja nie potrfię znaleźc jakiegokolwiek wpisu świadczącego o tym, że ktoś zamierza się do niego udać, a może jednak?
    Mam nieodparte wrażenie, że "kolesiostwo" zaczyna brać górę i zamiast odeprzeć zarzuty które wynikają np. z rozmowy na GG, to kłócicie sie czy to jest dowód, czy też nie jest...
    Cytat Zamieszczone przez krzysztof pytel
    Przestancie!
    Prokurator, adwokat, sad...
    Srodowisko oceni i wystawi (wystawilo?) ocene i to bedzie trwalsze niz "odsiadka"!

    krzysztof pytel
    Obawiam się, że sama ocena to zbyt mało. Dlatego, iż nie będzie żadnych konsekwencji - ot, po prostu rozejdzie sie po kościach. (Nawet w zarządzie PZSZACH są ludzie, którym środowisko już dawno wystawiło ocenę i mimo wszystko nie przeszkadza im to, aby po raz kolejny dostać sie do tegoż zarządu (środowisko wybiera!).
    Cytat Zamieszczone przez Hedi
    Jak nie masz czasu na otwieranie przepisów i sypanie paragrafami, to po co w ogóle wpisujesz się w tym temacie? Wytłumacz proszę. Chcesz nas przekonać, ale nie masz czasu podawać argumentów? :O
    O tempora, o mores
    Wytłumacz mi, czemu niby Paweł ma przepisywać kodeksy karne? Jeśli masz wątplwiości, to wystarczy samemu udać się do biblioteki i poczytać.
    Cytat Zamieszczone przez Pawel
    A na marginesie- jezeli nadal uwazasz ze rozmowa gg nie jest zadnym dowodem...
    Oczywiście że jest dowodem, a z tego co sie orientuję to dość mocnym. Ktoś w to wątpi?

    Jeszcze kwestia pytania w ankiecie... Czy autor pyta o to czy w polanicy była spółdzielnia, czy tylko o uczciwość w ostatniej rundzie i czy dotyczy to wszystkich grających w turnieju (takie można odnieść wrażenie)?

  10. Cytat Zamieszczone przez acidity
    Oczywiście że jest dowodem, a z tego co sie orientuję to dość mocnym. Ktoś w to wątpi?
    Ja, i to bardzo poważnie. Nie lubię do tego dowodów "przez oczywistość" :)
    Z tego co słyszałem, to nagranie wideo jest dość wątpliwym dowodem.
    Arguing in the Internet is like running in the Special Olympics. Even if you win, you're still retarded.

  11. Cytat Zamieszczone przez Pawel
    Cytat Zamieszczone przez Michael Collins
    Kodeks karny:
    Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
    Nadal twierdze ze nie popelnia przestepstwa ten kto stwierdza prawde. Bardzo wybiorczo traktujesz kodeks skoro nie widzisz ze juz w nastepnym artykule masz napisane:
    Art. 213. § 1. Nie ma przestepstwa okreslonego w art. 212. § 1. jezeli zarzut uczyniony publicznie jest prawdziwy.
    ORDYNARNIE ZMANIPULOWAŁEŚ TREŚĆ art. rt. 213. § 1 kodeksu karnego. Treść prawdziwa brzmi :

    Art. 213. § 1. Nie ma przestępstwa okreslonego w art. 212. § 1. jezeli zarzut uczyniony NIEpublicznie jest prawdziwy.

    Dlaczego podałeś forumowiczom nieprawdziwe brzmienie przepisu? Po co ? Myślisz, że nie można tego sprawdzić w dowolnym kodeksie lub serwisie prawnym w necie ? To naprawdę dość istotna różnica...

    Nie, ja nie traktuję wybiórczo kodeksu, ja w przeciwieństwie do Ciebie jako tako umiem czytać przepisy prawne. Ty nawet nie wiedziałeś przecież czym są zeznania. W rozumieniu prawa, tylko fakt UDOWODNIONY może być uznany za prawdziwy jeśli prawo nie stanowi inaczej. Są pewne wyjątki w postaci domniemań prawnych np. przyjmuje się w postępowaniach karnym, administracyjnym czy cywilnym, że dokumenty urzędowe sporządzone w przepisanej formie stanowią dowód tego co w nich urzędowo stwierdzono. Obalić to można przeciwdowodem. Ale zapewniam : takiego domniemania dotyczącego rozmów na komunikatorze gadu gadu nie ma :]
    Mi naprawdę nie zależy, żeby się z Tobą "ścigać" w necie.

    Cytat Zamieszczone przez Michael Collins


    Nie obraz sie ale mam wrazenie ze bywam w sadach duzo czesciej niz ty I jeszcze nigdy nie przegralem zadnej sprawy o znieslawienie, a probowali mocniejsi prawnicy niz ty. Twoje argumenty bawia mnie prawie tak jak te ktore wysunal pewien prawnik duzej amerykanskiej firmy zadajac od gazety w ktorej bylem redaktorem naczelnym 1 miliona dolarow odszkodowania za znieslawienie szefa tej firmy :$ Oczywiscie wysmialem go i kazalem spadac na drzewo co chyba zreszta uczynil bo nigdy wiecej o nim nie slyszalem. Do sadu nie poszedl bo w pare minut udowodnilem mu ze jego atuty sa do d..y
    Jakoś nie udowodniłeś, ze moje argumenty są do dupy. W ogóle stosujesz w dyskusji czegoś takiego jak merytoryczne argumenty. Oczywiście możesz być przekonany, że masz większą wiedzę prawniczą i doświadczenie niż ja. Wolno Ci. Nie narzucam nikomu swego punktu widzenia. Tylko o czym ma świadczyć ten akapit ?
    A na marginesie- jezeli nadal uwazasz ze rozmowa gg nie jest zadnym dowodem to moge ci podac moj numer gg a ty skieruj pod moim adresem kilka grozb karalnych. Zglosze to w prokuraturze i zobaczymy czy bedziesz w stanie sie obronic. W Polsce jest juz przynajmniej jeden casus osoby skazanej za grozby kierowane wlasnie za posrednictwem gadu gadu. :ucz
    Po pierwsze podaj tą sprawę. Jaki sąd, orzeczenie , sprawa. W orzecznictwie LEXa jakoś nie ma takiej sprawy. Proszę podaj mi szczegóły dotyczące tej sprawy. Wystarczy sygnatura orzeczenia. Resztę sam sobie sprawdzę. Bardzo mnie ciekawi ta sprawa. Naprawdę... Wiesz była taka sprawa i owszem , tyle, że nie gadu gadu ale sms... zupełnie jak w tym kawale, że w Moskwie rozdają samochody... Ale możesz mnie przekonać merytorycznie... Podaj tylko jakiekolwiek szczegóły tej sprawy. Może chociaż, który sąd orzekał, albo w którym roku...Naprawdę jestem bardzo ciekaw tej sprawy. To na czym ja się opieram to praktyka prokuratur i sądów. Mówię jak jest opierając się również na opinii i wiedzy osoby, która w prokuraturze bardzo sumiennie pracuje. Poza tym radzę pamiętać, że polskie prawo to kontynentalny system prawny. Nie jest jak systemy anglosaskie oparty na precendensach czy legalnej teorii dowodów. Prawda jest taka, że bardzo wątpliwym jest, żeby ktokolwiek (prokurator, sędzia) przyjął to za dowód. Rozmowa na gg nie jest dowodem w postępowaniu karnym. Jest ona okolicznością podlagającą ujawnieniu na rozprawie, tak jak inna korespondencja, gdy jest to okoliczność istotna. Natomiast ocena wiarygodności tejże oczywiście leży w gestii sądu. Praktyka wskazuje to co wskazuje. Najtrudniejsze ( bardzo bardzo trudne) jest udowodnienie, że w tym czasie, z tego komputera pisała dokładnie ta osoba a nie inna. I tu jest punkt newralgiczny. Pisałem już o tym nie chcę się powtarzać. Jeśli taka sprawa była ( z tym gadu)- napewno była to bardzo żmudna robota operacyjna, połączona np. z obserwacją delikwetna.
    Co do Twej zachęty ( groźby karalne via gadu gadu). Cóż jeśli udałoby Ci się udowodnić, że to ja i tak nie popełniam przestępstwa. Jest taki kontratyp (okoliczność uchylająca bezprawność czynu) - zgoda pokrzywdzonego ( dysponenta dobrem), co widać w akapicie wyżej. Ewentualnie mógłbyś odpowiadać za podżeganie. Byłaby to sytuacja absurdalna - ale nawet logiczna w świetle tego akapitu Pozostańmy więc przy kontratypie "Zgoda pokrzywdzonego ( dysponenta dobrem)" ))
    W kazdym razie moge cie zapewnic ze ja i moj brat spimy spokojnie i bez obaw czekamy na dalszy rozwoj wydarzen. :+:
    Tak sie składa, że to chyba logiczne, że OPIERAM SIĘ tylko i wyłącznie na tym co zostało podane w tym wątku. I na niczym innym i tylko to co tu zostało podane oceniam. To chyba jest jasne prawda ? Odnoszę się w swych postach tylko do stanu ujawnionego podczas dyskusji w tym wątku. Pozdrawiam serdecznie.
    bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
    w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy

    Zbigniew Herbert

  12. #27
    Paweł - również liczę na wyjaśnienia! To że jesteś bratem admina to nie znaczy że możesz kłamać.

    Ja proponuję zakończyć (dosyć ciekawy) temat nt. prawa i przejść do meritum sprawy - była spółdzielnia czy nie?
    Weźmy się do roboty i ustalmy prawdę.

    Pozdrawiam
    Obelgi – to argumenty tych, którzy nie mają argumentów. Jean Jacques Rousseau

  13. Obraza na forum
    http://www.idg.pl/news/68314.html
    i przez gadu-gadu
    http://www.bay.pl/modules.php?name=N...rticle&sid=206

    P.S. Czy wszystko trzeba wam podsuwać pod nos?

  14. Co do forum to jest oczywiste. Co do sprawy z GG:
    a) jesteś pewien, że to jedyny dowód w sprawie?
    b) jesteś pewien, że to mocny dowód?
    c) jesteś pewien, że sąd ewentualnie teraz podejmie tę samą decyzję?

    Zresztą tam jest cała sprawa opisana lakonicznie, może było tak, że skoro groził kilkukrotnie, to jakieś grożenie odbyło się "pod kontrolą" sądu.
    Arguing in the Internet is like running in the Special Olympics. Even if you win, you're still retarded.

  15. Cytat Zamieszczone przez acidity
    No i wreszcie konkrety !!!!!! Dzięki serdeczne. Od razu widać, że pojedyńcza rozmowa na gadu nie była tu jedynym dowodem, że były inne czynności operacyjne. (Grożąc koledze za pośrednictwem internetu zmusił go do wydania pieniędzy i wartościowych przedmiotów ). Tych kontaktów było aż 11 !!!!!!!!! ( obserwacja pewnie ) .Do tego jak rozumiem z komunikatu PAP wydał pokrzywdzony te przedmioty. Taka np. karta graficzna znaleziona i zabezbieczona u oskarżonego przecież też była napewno dowodem. Do tego sprawca się PRZYZNAŁ.
    bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
    w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy

    Zbigniew Herbert

+ Odpowiedz w tym wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów

Dependable company international car shipping from USA